Szukanie podejrzanych i znalezienie kolejnego członka zespołu

Pan Byk oczywiście poprosił o pomoc Alinę, a ona Dawida, ponieważ obracał się trochę w przemyśle muzycznym. Jednak nie był tak popularny jak Red Pants, więc nie miał pojęcia, dlaczego pozostali członkowie grupy zniknęli, a wokalista został znaleziony w  śmieciach.

- Wydaję mi się, że to nie mogły zrobić fanki… – zastanawiała się Alina.

- Na pewno! – rzekł Dawid i dodał – Fanki przecież nie wyrzucałyby takiego skarbu!

- Wygląda mi to na normalny rabunek, jeżeli chodzi o Sebastiana – powiedziała Alina i dodała – Tylko zastanawia mnie to, że pozostali członkowie jakby zapadli się pod ziemię… Pan Byk mi mówił też, że wokół kontenera nie zostały znalezione żadne ślady oprócz moich, Moniki i tego wokalisty…

Nagle dziewczyna usłyszała, że telefon jej dzwoni. Szybko odebrała i okazało się, że to  był pan Jakub.

- Czy mogłaby Pani przyjść do nas na chwilę? – zapytał komisarz przez telefon.

- Oczywiście, już idę – powiedziała Alina i wraz z Dawidem szybko wyszła.

 

Na komisariacie Alina zobaczyła zdjęcie odcisku buta, który został znaleziony. Nie należał on ani do Moniki, ani do Aliny, ani tym bardziej do wokalisty. Pod drugie stronie kontenera znaleziono drugi.

- Czyli faktycznie ten artysta został okradziony – oświadczyła Alina.

- Pozostaje tylko pytanie: przez kogo? – rzekł pan komisarz.

- Szuka pan świadków? – zapytała Alina.

- Pewnie, ale nikt nic nie widział – odparł pan Jakub i dodał – Najprawdopodobniej stało się to w nocy, gdy nikogo nie było na ulicach. Musimy jeszcze przepytać ludzi z klubu, w którym był zespół.

 

 

Alina, Dawid i pan Komisarz udali się do klubu,w którym byli po raz ostatni widziani członkowie grupy Red Pants. Gdy weszli do środka od razu podeszli do kelnera, który właśnie wycierał stolik. 

- Dzień dobry, nazywam się Komisarz Byk, Komeda Miejska Policji – przedstawił się pan Jakub i dodał – A to są dwoje młodych ludzi, którzy przyszli mi pomóc. Pani Alina znalazła wokalistę zespołu, który imprezował u was ostatnio wraz ze swoimi przyjaciółmi.

- I co to ma do rzeczy? – zapytał kelner,

- A to ma do rzeczy kolego, że pozostali członkowie grupy zniknęli – odpowiedział pan komisarz. 

- Czy był pan wtedy w pracy? – zapytała Alina.

- Tak, miałem wtedy nocną zmianę – odpowiedział kelner i dodał – Był wtedy właśnie ten zespół. Obsługiwałem ich, zamawiali oczywiście dużo alkoholu i bawili się z jakimiś młodymi kobietami. 

- Ile ich było? – zapytał Dawid.

- Nie mam pojęcia – odparł kelner, ale po chwili dodał – Mogę zapytać szefa, czy wam udostępni nagranie. Może będzie lepiej…

- Będzie bardzo dobrze – uśmiechnął pan Byk. Po tych słowach cała trójka poszła za kelnerem. 

Szef lokalu bez żadnego problemu udostępnił nagrania z monitoringu. Okazało się, że pięciu członków formacji Red Pants było z kilkoma dziewczynami i wyszli z nimi bardzo pijani. 

- A więc musimy się dowiedzieć, kim są te dziewczyny – oznajmiła Alina, a pan komisarz przyznał jej rację i podziękował właścicielowi klubu, a potem wraz z Dawidem i Aliną wyszli. 

- To co teraz? – zapytała Alina.

- Moi ludzie będą sprawdzać tożsamość tych kobiet i przesłuchają je. Jeżeli okaże się, że są niewinne, mogą być kluczowymi świadkami – odparł pan Byk.

- A menadżer tego zespołu został przesłuchany? – zapytała Alina. 

- Jeszcze nie – odpowiedział pan Jakub i zapytał – A czemu pytasz?

- Wydaje mi się, że może on dużo wiedzieć. Może powie nam coś, co się przyda – odrzekła Alina.

- Ja też tak uważam – zgodził się z Aliną Dawid i dodał – Może sam on podejrzewa kogoś. W tym biznesie bardzo łatwo o wrogów. 

- Macie rację,ale jest prawdopodobnie jest on w takim szoku, że go nie mogą jeszcze przesłuchać – rzekł pan komisarz i dodał – Zresztą idziemy na komendę, to zobaczymy.

 

Gdy Alina wraz z komisarzem Bykiem i Dawidem pojawiła się na komendzie, trwało przesłuchanie właśnie menadżera zespołu. 

- Nie mogę w to uwierzyć, co się stało – mówił mężczyzna i kontynuował – Ten zespół jest bardzo popularny, zarabiają w cholerę pieniędzy i ja też zarabiam. 

- Rozumiem, że pan jest tym wstrząśnięty, ale czy pan kogoś podejrzewa? – zapytał pani policjantka. Miała kręcone, rude włosy, zielone oczy. Miała na sobie ciemny dres i dżinsy. 

- Mam wrażenie, że to może być sprawka Mirosława Marchewki. Jest on menadżerem konkurencyjnego zespołu i moi byłym przyjacielem. Poza tym od pewnego czasu groził mi, że w niedługim czasie będzie koniec mojego zespołu. Obawiam się, że to właśnie miał na myśli. 

- A czy on teraz jest w mieście? – zapytała pani policjantka.

- Tak, widziałem go, jak kwaterowaliśmy się w hotelu – odpowiedział menadżer i dodał – Jak zwykle uśmiechał się do mnie szyderczo i dziś jak szedłem do was, również się śmiał.

- Dobrze, dziękujemy – odparła pani policjantka i zwolniła mężczyznę. 

- No to mamy kolejnego podejrzanego – oznajmiła kobieta panu Jakubowi. 

- To jest moja partnerka w większości spraw, Beata – oświadczył pan Jakub i przedstawił kobiecie Dawida i Alinę. 

- Słyszałam dużo o tobie – uśmiechnęła się kobieta do Aliny i dodała – Bardzo miło mi cię poznać.

Nagle do środka weszło kilku funkcjonariuszy i jeden z nich powiedział:

- Znaleźliśmy kolejnego członka zespołu!

Po tych słowach zjawiło się kilku innych policjantów wraz z młodym mężczyzną. Był to Hubert, perkusista. Jego widok bardzo poruszył Alinę, ponieważ był jej ulubionym członkiem grupy. Muzyk na szczęście miał przy sobie dokumenty, więc potwierdzono jego tożsamość i został odwieziony do hotelu. 

- Jak się dobrze poczuje, to go przesłuchamy – rzekła Beata.

- Może on coś powie więcej – dodał pan Jakub i zwrócił się do przyjaciół – Dziękuję wam za miło spędzony czas i pomoc. Do zobaczenia!

- Do zobaczenia! – odpowiedzieli równocześnie Dawid i Alina, ruszając w stronę wyjścia. 

 

Alina i Dawid postanowili, że przejdą się jeszcze trochę po mieście. Wstąpili do jakiegoś baru na obiad i poszli dalej. W czasie przechadzki, rozmawiali o sprawie zaginięcia zespołu Red Pants.

- To dosyć skomplikowana sprawa… – westchnęła Alina i dodała – Mało śladów, świadków. Nawet trudno domyślić się, jaki może być motyw.

- Motywów może być  wiele – powiedział Dawid i kontynuował -  Według mnie najważniejszym z nich może być zazdrość. To jest bardzo popularna grupa i w zasadzie nie zdziwiłbym się, gdyby ktoś porwał członków zespołu, żeby wymusić od nich na przykład rozpad albo coś podobnego. 

- W sumie masz rację – zgodziła się Alina i dodała – Nie pokoi mnie tylko ten ich menadżer…

- Dlaczego? – zapytał Dawid. 

- Mam wrażenie, że nie mówił tego wszystkiego szczerze… – odpowiedziała Alina. 

- Sądzisz, że może on coś ukrywać? – spytał znów Dawid.

- Tak – rzekła Alina i zapytała – Pomożesz mi go sprawdzić?

- Z przyjemnością! – zgodził się Dawid i pocałował dziewczynę w policzek. 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>