Śledzenie Aleksandra i odważne wyznanie Dawida

Po świetnej zabawie na koncercie Alinę czekał nie tylko rok akademicki, ale i egzamin praktyczny. Bardzo się denerwowała. Cały czas bardziej przygotowywała się na to, że nie zda. Jednak myślała, że popełni jakiś błąd podczas jazdy po mieście, a tu się okazało, że na łuku nie włączyła świateł. Alina na początku była zła, że nie zdała z powodu takiej drobnostki, ale po chwili zrobiło się jej tak przykro, że zaczęła płakać. W tym stanie zobaczył ją właśnie Dawid, który przyjechał do Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego, aby zobaczyć, jak radzi sobie Alina.

- Co? Już? – zapytał zdziwiony. Alina nie odpowiedziała słowa, tylko przytuliła się do przyjaciela.

- Nie zdałaś? – zapytał Dawid. Alina przez łzy odpowiedziała:

- Tak… Świateł nie zaświeciłam…

- O kurczę… – rzekł Dawid i chwycił Alinę za rękę oraz zaprowadził do samochodu.

Gdy byli już w samochodzie, Alina dalej płakała. Było jej tak przykro, była tak na siebie zła. Zaczęła już nawet wątpić, czy kiedykolwiek zda ten egzamin. W myślach żałowała, że zaczęła w ogóle robić to prawo jazdy.

- Alina, spokojnie, wiele ludzi nie zdaje za pierwszym razem… – pocieszał ją Dawid.

- Wiem, ale nie sądziłam, że potknę się na takiej głupocie – mówiła Alina, dalej szlochając i kontynuowała – To tak, jakbym nie znalazła bardzo ważnej poszlaki!

- Rozumiem, że jest ci przykro, ale nie możesz się poddawać! – oznajmił Dawid i dodał – Ja też nie zdałem za pierwszym razem. A dlaczego? Tak byłem zdenerwowany, że nie zapiąłem pasów!

- Jakoś mnie to nie pociesza – rzekła Alina i dalej pogrążała się w łzach. Dawid znów ją przytulił i powiedział:

- Wierzę w ciebie. Dla takiej wspaniałej pani detektyw zdać na prawko to jest nic!

Gdy Alina przyjechała do akademika, to jeszcze raz wyżaliła się Monice, która nie mogła patrzeć na to, jak bardzo smutna jest jej przyjaciółka, więc opowiedziała jej o swoich problemach z Alkiem.

- Ciągle gdzieś wychodzi, nie dzwoni do mnie, nie odpisuje na moje SMS-y. Nawet zapomniał, że mamy iść do kina! Gdy tylko się umawiamy, to dzień przed randką dzwoni do mnie i mówi, że nie da rady. Przecież rok akademicki się dopiero co zaczął!

- No, w sumie to dziwne, jak na niego… – westchnęła Alina, która już się uspokoiła. Zaczęła się zastanawiać nad postępowaniem swojego kuzyna, co sprawiło, że na chwilę zapomniała o swojej porażce.

- Niedługo są twoje urodziny, Alina, więc jeżeli on znów nie przyjdzie albo co gorsza, zapomni, to nie wiem, co mu zrobię! – denerwowała się Monika.

- A co chcesz zrobić z moimi urodzinami? – zapytała Alina.

- No chce ci zrobić imprezę! – odpowiedziała Monika i zapytała – Co ty na to?

- W sumie to całkiem dobry pomysł – odparła Alina.

- To co zrobimy z Alkiem? – zapytała Monika.

- Jutro mam wolne, więc poobserwuje go – rzekła Alina.

Następnego dnia Alina pojechała pod miejsce pracy Aleksandra wraz z Dawidem. Zjawili się tam około godziny dziesiątej, wcześniej kupując pączki. Mieli czekać do godziny dwunastej, jednak gdyby nie wydarzyło się nic ważnego, mieli czekać do końca jego pracy. W czasie obserwowania budynku rozmawiali o wczorajsze porażce Aliny i także o innych rzeczach.

- Fajnie, że Monika chce ci zrobić imprezę urodzinową – powiedział Dawid i dodał – Spytam się jej, czy mogę zagrać kilka kawałków ze swoim zespołem.

- Byłoby super! – uśmiechnęła się Alina.

- Już dwunasta, a nikt nie wychodzi ani nic… – westchnął Dawid.

- Chyba będziemy musieli czekać do trzeciej po południu… – dodała Alina.

jednak nagle zobaczyli Alka, który właśnie wyszedł na chodnik. Wyciągnął z kieszeni papierosa i zapalił.

- Nie wiedziałam, że on pali… – rzekła Alina i dodała- Monika pewnie też nie… Nie spodoba się jej to.

- Cyknąć mu fotkę? – zaśmiał się Dawid, wyciągając aparat. Alina rownież się zaśmiała i odparła:

- A czemu nie?

Po tych słowach Dawid zrobił zdjęcie Aleksandrowi z papierosem w ustach. Wyglądał komicznie. Nagle       pojawił się kurier, który wręczył młodemu mężczyźnie przesyłkę.

- Spytam się Moni, czy wie może o tym – oznajmiła Alina i zaproponowała- Może poobserwujemy go jeszcze, co?

- Dobry pomysł – zgodził się Dawid i dodał – Może dowiemy się, co to za przesyłka była.

Po trzeciej po południu Alina wraz z Dawidem pojechali za Aleksandrem, który pojechał do swojego ulubionego klubu w mieście. Alinę bardzo to zdziwiło, ponieważ odkąd Alek zaczął spotykać z Moniką bardzo rzadko tam chodził. Poszedł do klubu z paczką, a wyszedł bez niej. Wszystko zostało uwiecznione na zdjęciach. 

- Wygląda na to, że szykuje jakąś niespodziankę dla Moniki… – odezwał się Dawid. 

- Może, ale rocznicę mają za kilka miesięcy… – zastanawiała się Alina i dodała – Przez myśl przeszło mi, że może coś dla mnie, tak jak Monika!

- Ale by były jaja! – zaśmiał się  Dawid  i dodał – Dwie imprezy w jeden dzień!

Śledzili Olka aż do jego mieszkania. Potem stwierdzili, że pojadą do Moniki. Alina skontaktowała się z przyjaciółką, która jej powiedziała, że jest na zajęciach. W tej sytuacji Dawid i Alina postanowili, że pójdą na pizzę. Dawid podjechał pod jedną z pizzerii i gdy weszli do środka, od razu usiedli przy stoliku przy oknie, ponieważ tylko on był wolny. Wokół pełno było zakochanych par, co sprawiało, że Alina czuła się trochę nieswojo, a Dawida to bawiło. 

-  Zapomniałem, że to idealne miejsce na randki! – zaśmiał się po chwili i dodał – Zawsze tutaj było pełno zakochanych par. Gdy przychodziłem tutaj z kumplami, żartowaliśmy sobie z nich po cichu. 

- Ja tutaj w zasadzie nigdy nie byłam, a wiele moich koleżanek z roku, owszem. I to ze swoimi chłopakami właśnie – rzekła Alina. 

- A oprócz tego Piotra, który okazał się kompletnym dupkiem miałaś kiedyś chłopaka? – zapytał Dawid. 

- Nie – odpowiedziała Alina i dodała – Ale w końcu miałam dosyć samotności i postanowiłam sobie kogoś znaleźć. Ale skończyło się tak, jak się skończyło. 

- Ja w zasadzie miałem zawsze w nosie to, czy mam dziewczynę, czy nie. Według mnie nie można szukać miłości na siłę. Ty oczywiście nie szukałaś, ale na tych portalach randkowych jest pełno takich desperatów i desperatek. A desperacja nie jest dobrym doradcą. 

- Masz całkowitą rację i ja też tak uważam – powiedziała Alina i dodała – Ostatnio pomyślałam, że fajnie by było poszukać chłopaka wśród znajomych i przyjaciół. 

- A czy ja jestem brany pod uwagę? – zapytał z uśmiechem Dawid. Jego uśmiech był tak rozbrajający, że Alina spuściła wzrok i lekko się zarumieniła. Dawid chwycił ją za rękę i chciał coś powiedzieć, ale przyszedł kelner z pizzą. Przez ten cały czas żartowali. Po posiłku Dawid postanowił odprowadzić Alinę do akademika przez park, ponieważ musiał zwrócić auto tacie, który właśnie je potrzebował. Szli razem i rozmawiali cały czas o tym, co może się kryć za czynnościami Aleksandra. 

- Ja uważam, że szykuje coś chyba dla ciebie! – upierał się Dawid.

- No, w sumie to chyba najbardziej prawdopodobne… – westchnęła Alina i zapytała – Jutro w jakich godzinach masz zajęcia?

- Mam od ósmej do siedemnastej – odpowiedział Dawid i spytał – A ty? 

- Ja mam na  dziesiątą i kończę o szesnastej trzydzieści – odpowiedziała Alina.

- To może byśmy się gdzieś wybrali w weekend? – zaproponował Dawid.

- A gdzie? – zapytała Alina.

- Pomyślałem o tej drogiej i eleganckiej restauracji przy Krakowskiej… – rzekł Dawid.

- A z jakiej okazji chcesz mnie tam zabrać? – zapytała Alina.

- Wiesz, odnoszę wrażenie, że się chyba w tobie zakochałem – oznajmił Dawid. Alinę te słowa dosłownie zatkały. Nigdy nie spodziewała się tego po swoim najlepszym przyjacielu. 

- Wiesz, Dawid, obawiam się, że mogę nie czuć tego samego co ty… – wydukała Alina. Bardzo się zestresowała, bo bała się reakcji Dawida. 

- Właśnie dlatego chcę cię tam zaprosić, by się przekonać, czy pasujemy do siebie jako para.

- Zastanowię się, dobrze? – oświadczyła Alina.

- Okej – uśmiechnął się Dawid i poszli dalej. Na chwilę zapanowała cisza. Podczas tej ciszy Dawid chwycił Alinę za rękę i szli w milczeniu aż do akademika. Na pożegnanie Dawid pocałował Alinę w policzek. 

Gdy Alina weszła do pokoju, zastała w nim Monikę. Dziewczyna siedziała przy stole i jadła kolację. Alina pokazała przyjaciółce zdjęcia, które zrobił Dawid, ponieważ dał dziewczynie swój aparat. 

- Tak czy siak, po prostu szykuje jakąś niespodziankę, więc nie musisz się niczym martwić – oznajmiła Alina. 

- To dobrze… – odetchnęła z ulgą Monika. 

Alina nie mogła spać w nocy. Cały czas myślała o Dawidzie. W końcu doszła do wniosku, że chyba też coś do niego czuje, więc wysłała mu wiadomość, że pójdzie z nim na ich pierwszą randkę. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>