Przygotowywanie niespodzianki dla Aliny

Było słoneczne popołudnie. Dawid właśnie wyszedł z zajęć na przerwę. Postanowił pójść do baru, który znajdował się niedaleko wydziału muzyki. Właśnie miał wejść do środka, gdy nagle zaczepił go Aleksander, mówiąc:

- Siema! Masz może czas?

- Pewnie, o co chodzi? – zapytał Dawid.

- Jak wiesz, niedługo urodziny Aliny. Chciałbym dla niej zorganizować imprezę- niespodziankę. Wszystko jest dopięte na ostatni guzik, tylko mi zespołu brakuje. I pomyślałem o tobie – oznajmił Alek.

- Czemu nie! – zgodził się bez wahania Dawid i dodał – Tylko jeszcze obgadam z innymi, czy będą mieli czas.

- Ok. Dam ci czas – rzekł Alek i zapytał -To może pogadamy przy obiedzie w tym barze?

I chłopak kiwnął głową w stronę baru, do którego miał się udać Dawid.

- Właśnie chciałem tam iść! – uśmiechnął się Dawid i obaj poszli do baru.

Podczas posiłku Dawid zapytał:

- Wiesz, że cię śledziliśmy z Aliną?

- Tak – odpowiedział Olek i dodał – W sumie Monika miała prawo być zła. Jednak chciałem utrzymać imprezę w tajemnicy, bo obawiałem się, że Monia wypapla wszystko Alinie. Ale jak do tej pory nawet nic nie wiedziałeś, to widocznie udało się jej trzymać język za zębami.

- Właściwie myśleliśmy, że może chcesz zrobić właśnie jakąś niespodziankę Alinie.  Ale  chcieliśmy tylko sprawdzić twoją wierność wobec Moniki. Skoro nie wyglądało to na żadną zdradę, daliśmy ci spokój – zaśmiał się Dawid.

- Monika była trochę zła, ponieważ ona też miała w planie przygotować imprezę dla Aliny, ale w końcu stwierdziła, że jej „impreza” to będzie przykrywka dla mojej niespodzianki i mi pomoże w niektórych rzeczach. Na przykład zaprosiła wszystkich znajomych z roku Aliny.

- Dzisiaj po zajęciach idę kupić Alinie prezent – oznajmił Dawid.

- Ja kupiłem książkę jej ulubionego pisarza – rzekł Aleksander, lejąc sobie kompotu do szklanki i nalał przy okazji Dawidowi.

- Monika coś ma może dla niej? – spytał Dawid.

- Nie jeszcze, dziś po zajęciach również idzie – odparł Aleksander.

Gdy chłopaki sobie pojedli, pożegnali się wesoło i każdy poszedł w swoją stronę. Aleksander pojechał do swojego mieszkania, a Dawid wrócił na wydział, bo za chwilę miał zajęcia z fortepianu.  Po zajęciach poszedł do jubilera po prezent dla Aliny. Był to wisiorek z pierwszą literą jej imienia i bransoletkę, na której  było wygrawerowane jej imię. Po wizycie u jubilera poszedł do restauracji, do której zamierzał wybrać się z Aliną  w celu zarezerwowania stolika. Miał wystarczającą ilość pieniędzy, ponieważ planował to od dłuższego czasu. Na początku chciał zabrać Alinę do wesołego miasteczka, ale jak odkrył w sobie, że jest w niej zakochany ( albo mu się tak zdawało )to zaczął odkładać na tą restaurację. Kiedy przeczytał wiadomość od dziewczyny, był wniebowzięty. Gdy przyszedł do mieszkania, od razu zadzwonił do członków swego zespołu i zapytał każdego, czy będą mieli czas zagrać na urodzinach Aliny. Wszyscy zgodzili się bez wahania, co ucieszyło Dawida. Po rozmowach z członkami zespołu zadzwonił do Moniki i poprosił o numer do Aleksandra. Potem zadzwonił do kuzyna Aliny i oznajmił mu, że wraz z ze swoim zespołem zagra koncert na urodzinach Aliny.

- To super! – ucieszył się Olek i dodał – Alina będzie miała naprawdę wielką niespodziankę!

- No i to jak wielką! – również cieszył się Dawid i chciał się pożegnać z chłopakiem, ale ten rzekł:

- Mam jeszcze jedną prośbę do ciebie – oznajmił Aleksander i zapytał – Czy w dniu urodzin Aliny mógłbyś zająć się nią przez chwilę? Wiesz, nie chcę, żeby przez przypadek się dowiedziała o niespodziance. Dobrze wiesz, że jest bardzo sprytna i potrafi się wszystkiego dowiedzieć, jeżeli tylko ma jakieś ślady.

- Pewnie! – odparł Dawid i dodał – Koncertem może zająć się Grzesiek.

- Dzięki wielkie! – rzekł Aleksander i pożegnał się z Dawidem.

Pewnego wieczoru Alina sama siedziała w akademiku, ponieważ Monika wyszła z Aleksandrem na randkę (tak naprawdę wyszli udekorować salę w klubie, w którym będą urodziny). Szukała książek w internecie, które mogłyby jej posłużyć do pracy licencjackiej, ale nic nie mogła znaleźć. Nagle ktoś zapukał do drzwi. Wyszła na korytarz i otworzyła drzwi do segmentu. Był to Dawid. Alina uśmiechnęła się na jego widok i czule (chociaż jeszcze po przyjacielsku) przywitała się z nim i weszli razem do środka.

- Wiesz, przyszedłem do ciebie, bo chciałbym ci dać prezent na urodziny – oświadczył Dawid.

- Ale ja mam urodziny dopiero pojutrze – powiedziała Alina, która była zdziwiona trochę sytuacją.

- Nie wiem, czy będę miał czas dać ci ten prezent, więc pomyślałem, że podaruję ci go wtedy, kiedy będę miał czas, najlepiej przed urodzinami – oznajmił Dawid i sięgnął do plecaka. Wyciągnął z niego dwa pudełka i podarował Alinie. Dziewczyna otworzyła pierwsze, mniejsze pudełko, w którym znajdowała się bransoletka.

- Jejku, jest piękna – rzekła zachwycona Alina i dodała – Nie musiałeś się aż tak starać. Wystarczyłyby czekoladki.

- Ale chciałem się postarać – powiedział poważnie Dawid i Alina otworzyła drugie, większe pudełko.  Wisiorek również się jej spodobał. Odłożyła biżuterię na stół i przytuliła chłopaka. Stali razem przytuleni dłużej niż zwykle, aż w końcu Alina oddaliła się od Dawida, pytając:

- To co tam u ciebie?

- A po staremu – odpowiedział Dawid i dodał – Jak zwykle mam dużo zajęć. Na razie z zespołem nie występuję za dużo, ponieważ nikt z nas nie ma czasu i nie mamy też propozycji. 

- W sumie to nawet dobrze, bo przynajmniej możesz się skupić na nauce – rzekła Alina. 

- A ty jak tam ze swoją pracą licencjacką? – zapytał Dawid.

- Temat już jest, więc trzeba powoli szukać źródeł – odparła Alina i dodała – Ale jakoś te źródła nie dadzą się znaleźć… 

- A spotykasz się z panem komisarzem Bykiem czasami? – spytał znów Dawid.

- Na razie nie, ponieważ mają serię jakichś kradzieży w mieście i nie ma dla mnie czasu – odrzekła Alina i podchodząc do czajnika dodała – Poza tym zbliżają się Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny, co oznacza kontrole na drogach i więcej wypadków, pijanych kierowców i tak dalej. 

- Cieszę się, że zgodziłaś się ze mną pójść na tę randkę – zmienił temat Dawid. 

- Wiesz, jak chemii między nami nie będzie, to będzie to pierwsza i ostatnia – powiedziała poważnie Alina. 

- Rozumiem – odrzekł Dawid. 

W końcu atmosfera między nimi zaczęła się powoli zmieniać i znowu zaczęli ze sobą żartować i cały czas rozmawiali o tym, co ich czeka na studiach, ale jednak pominęli żarty o Alku i Monice (nazywali ich czasami małżeństwem albo Romeem i Julią). 

- A jak zamierzasz spędzić dzień swoich urodzin? – zapytał Dawid. Chciał sprawdzić, czy Alina może coś wie o swojej niespodziance.

- Monia chce mnie zabrać na imprezę – rzekła Alina. W jej głosie było słychać niechęć.

- A dlaczego nie chcesz iść? – zapytał Dawid i dodał – Może być fajnie!

- No nie wiem… – westchnęła Alina i spytała – Wiesz może  jak jest w klubie „Jet”? 

- Byłem tam kilka razy i jest naprawdę świetnie! – powiedział Dawid. Postanowił, że zrobi wszystko, aby przekonać Alinę do wyjścia. Obawiał się, że dziewczyna nie będzie miała ochoty na wyjście w dniu swoich urodzin. Tak naprawdę nigdy nie był w tym klubie. 

- Skoro ci się podobało, to może się tam wybiorę! – oznajmiła Alina z większym entuzjazmem, co uspokoiło Dawida. Gdy spojrzał na zegarek, oświadczył:

- To ja może będę się zbierał, bo umówiłem się jeszcze z kumplami na piwo. 

Po tych słowach wstali razem i Alina odprowadziła swojego gościa do drzwi. Na pożegnanie mocno go przytuliła. W tym wypadku Dawid znów ją okłamał, ponieważ w rzeczywistości szedł na próbę przed koncertem na jej urodzinach. 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>