Barman prywatnym klientem i najlepszy przyjaciel chłopakiem

Następnego dnia Alina obudziła się na kanapie w domu Dawida z potwornym bólem głowy. Było już południe. Dawid siedział w kuchni przy stole przed laptopem.

- Cześć! – zawołała Alina, trzymając się za głowę.

- Dzień dobry, śpiąca królewno! – uśmiechnął się do niej Dawid i podszedł do dziewczyny pytając – Co byś chciała zjeść?

- Obojętnie co – odrzekła Alina, wstając z kanapy. Dziewczyna poczłapała w stronę kuchni, trzymając się za głowę. Czuła się naprawdę źle.

- Chyba za dużo wypiłam… – westchnęła dziewczyna i usiadła na krześle obok Dawida, który dał jej kawałek pizzy, która właśnie przyszła.

- Akurat wstałaś! – rzekł Dawid i pocałował dziewczynę w policzek. Alina w ogóle na to nie zareagowała, tylko wzięła jeden kawałek pizzy i zaczęła jeść. Dawid usiadł obok niej przy swoim laptopie i dołączył do niej. Siedzieli tak cicho przez chwilę, aż w końcu Alina zapytała:

- Masz kawę w domu?

- Na kacu nie pije się nie kawy – odparł Dawid i dodał – Zrobię ci sok pomarańczowy.

- A masz może jakieś tabletki na ból głowy? – zapytała znów Alina.

- Pewnie, zaraz ci podam – odpowiedział Dawid i gdy skończył swój kawałek pizzy, wstał i podszedł do szafki. Wyciągnął z niej listek tabletek i podał przyjaciółce. Potem podszedł do sokowirówki i zrobił sok dla siebie i dla Aliny. Siedzieli znów w milczeniu, gdy nagle Dawid zaczął się śmiać.

- Z czego tak rżysz? – zapytała Alina, która zaczęła się sama śmiać.

- Z ciebie – odrzekł Dawid i dodał – Takiej pijanej nigdy cię nie widziałem.

- Strasznie się zachowywałam? – spytała Alina, obawiając się, że zrobiła coś głupiego. Po raz pierwszy i ostatni raz upiła się tak na swoich osiemnastych urodzinach, podczas których zbiła ulubioną wazę mamy.

- Dla mnie akurat nie – uśmiechał się pod wąsem Dawid.

- Gadaj, co takiego robiłam? – próbowała z niego wyciągnąć coś Alina. Chłopak zaśmiał się i głaszcząc ją po policzku odparł:

- Mówiłaś, że byłem świetny na scenie i że mnie kochasz.

Gdy Alina to usłyszała, szczęka jej opadła. Nie wiedziała, co o tym myśleć. Po chwili jej policzki stały się lekko czerwone. Dawid jeszcze bardziej się do niej zbliżył i ją pocałował prosto w usta. Dziewczyna nie wiedziała, co zrobić, więc odwzajemniła pocałunek. Nie chciała już oszukiwać siebie ani trzymać go w niepewności. Kochała go.

- Kocham cię – szepnął Dawid i dalej się całowali, gdy nagle ktoś zadzwonił do drzwi.

- To pewnie Alek przyjechał po ciebie – rzekł wokalista i podszedł do drzwi. Miał rację – zastał Alka wraz z Moniką.

- Jak się miewa nasza solenizantka? – zapytał Alek.

- No, wczoraj nieźle zabalowała, więc nie najlepiej – odpowiedział Dawid, wpuszczając parę do środka. Alina uśmiechnęła się na widok Moniki, która zawołała:

- Jak ty wyglądasz! Dobrze, że przywiozłam płyn do demakijażu!

Gdy Alina skończyła posiłek, poszła wraz z Moniką do łazienki. Przyjaciółka podała jej płyn i waciki.

- Całowałaś się z nim? – spytała prosto z mostu Monika, gdy weszły.

- Tak, a co? – odparła Alina.

- Masz rozmazaną szminkę – rzekła Monika.

- Ostatni raz tak zabalowałam na mojej osiemnastce! – zmieniła temat Alina.

- No, muszę przyznać, że chlałaś jak nigdy – powiedziała Monika i dodała – Chciałaś zapomnieć, że kochasz Dawida, czy jak?

Nagle Alinie łzy napłynęły do oczu i oznajmiła:

- Nie wiem, czy dobrze zrobiłam…

- Kobieto, skoro się kochacie, to czemu nie macie być parą? – zdziwiła się Monika. Kompletnie nie poznawała swej przyjaciółki, która najczęściej jest bardzo opanowaną i zdecydowaną osobą. Po chwili przytuliła Alinę, mówiąc:

- Spokojnie, wszystko będzie dobrze…

Po tych  słowach dziewczyny wyszły z łazienki.

Alina i Monika wróciły do akademika, gdzie Alina się przebrała w ubrania na co dzień i postanowiła poczytać książkę, którą jej kupił Aleksander. Nagle usłyszała swój telefon i szybko odebrała. Był to barman, który poprosił ją pomoc.

- Chciałbym zapytać, kiedy mógłbym się z panią spotkać – oznajmił.

- Może jutro, przyjadę wieczorem od baru – zaproponowała Alina.

- Świetny pomysł! – zgodził się mężczyzna i Alina zapytała:

-Jak się pan nazywa? – zapytała Alina.

- Adolf Szczęka – odpowiedział fan. Alina mu podziękowała i się z nim pożegnała.

Następnego dnia o umówionej porze zjawiła się w barze. Barman był przy barze i właśnie czyścił kufle po piwie.

- Dobry wieczór – uśmiechnęła się do niego Alina i podeszła do baru.

- Chce może się pani czegoś napić? – zapytał barman.

- Poproszę wody – odparła Alina i mężczyzna podał jej szklane z wodą.

- Tak więc, w czym jest problem? – spytała Alina.

- Tak jak pani wspomniałem na pani urodzinach, podejrzewam moją dziewczynę o zdradę – oświadczył pan Szczęka

- Dlaczego panu nasuwają się takie podejrzenia? – zapytała Alina.

- Mieszkam z moją dziewczyną od roku i coraz później wraca z pracy. Pracuje w sklepie spożywczym. – oświadczył mężczyzna.

- Czy coś jeszcze pana zaczęło niepokoić w zachowaniu dziewczyny? – spytała znów Alina.

- Stała się oczywiście bardziej oziębła, unika wszelkich form bliskości ze mną i także jedno wydarzenie utwierdziło mnie w całkowitym przekonaniu, że może nie być wierna – powiedział pan Adolf.

- Co to było za wydarzenie? – zapytała Alina.

- Dominika, moja dziewczyna, postanowiła pójść na imprezę ze swoją najlepszą przyjaciółką Martyną. Dowiedziałem się o tym dopiero jak wychodziła. Dobra, skoro tak mnie traktujesz, to ja sonie wyjdę na piwo z kumplami, pomyślałem. Poszliśmy do baru, w którym spotkałem jej przyjaciółkę Martynę. Ale bez Dominiki. – opowiedział barman.

- A czy pan spytał tą przyjaciółkę pańskiej partnerki, dlaczego nie jest z nią? – spytała znów Alina.

- Tak i odpowiedziała mi, że nie planowały w ogóle żadnego spotkania – odrzekł mężczyzna.

- To faktycznie brzmi trochę podejrzanie – powiedziała Alina i dodała – Będzie mi potrzebny pewnie specjalny sprzęt. Na szczęście mam trochę kasy, więc pomogę panu.

- Dziękuję bardzo – uśmiechnął się barman i dodał – Zapłacę pani, ile będzie pani chciała, odłożyłem na tą sprawę około dwóch tysięcy złotych.

- Ja na pewno nie będę chciała aż tyle, bo nie jestem prawdziwym detektywem – rzekła Alina i pożegnała się z klientem.

Alina była na prawdę bardzo szczęśliwa, że ktoś ją poprosił o pomoc. Ma nadzieję, że uda się jej rozwiązać tę sprawę. Gdy czekała na autobus zadzwoniła do Dawida.

- Wiesz co, kotek, mamy zlecenie od tego barmana, który pracuje w tym klubie, w którym miałam urodziny – oznajmiła Alina z radością.

- To super! – ucieszył się Dawid.

- Będę musiała kupić sprzęt, ale mam zaoszczędzoną kasę. Pomożesz mi? – zapytała Alina.

- Oczywiście, złotko! – zgodził się Dawid i się czule pożegnali.

Nie było już żadnych wątpliwości. Są parą.

Jedna myśl nt. „Barman prywatnym klientem i najlepszy przyjaciel chłopakiem

  1. Dzień dobry.

    Chciałabym zaprosić serdecznie na moją nowo powstałą stronę promującą moją działalność w zakresie korekty tekstów.
    Oferuję dokładną i rzetelną korektę różnego typu tekstów, m. in. opowiadań i książek, a także artykułów prasowych i tekstów okolicznościowych – listów, wspomnień.

    http://www.alekorekta.blogspot.com

    Zapraszam do zapoznania się ze szczegółami.

    Przepraszam za reklamę, jednak każdy musi od czegoś zacząć i wiemy, jak trudno jest się zareklamować w sieci.

    Z pozdrowieniami,

    Aleksandra Lange

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>