Szybkie rozwiązanie sprawy i niespodzianka Dawida

Następnego dnia Alina wraz z Dawidem pojechała po zajęciach do sklepu detektywistycznego. Kupiła kilka kamer z podsłuchem oraz krótkofalówki. Potem dziewczyna zadzwoniła do klienta i zapytała o adres sklepu, w którym pracowała jego dziewczyna.  Jeszcze spotkała się z nim, aby mężczyzna przekazał jej zdjęcia swojej partnerki. Wraz z Dawidem pojechali pod wskazany adres i obserwowali sklep. Dominika, dziewczyna pana Adolfa, akurat kończyła zmianę. Zawsze Alina załatwia każdą sprawę myśląc o niej jak o czymś trudnym, a tu od razu miała dowody niepodważalne: kobieta wyszła ze sklepu z pewnym mężczyzną. W dodatku trzymali się za ręce. Dawid szybko to sfotografował. Gdy przeszli kilka kroków chodnikiem, od razu się pocałowali, co też zostało sfotografowane przez Dawida. Alina i Dawid śmiali się z całej tej sytuacji.

- Myślałem, że będzie się kryć, a tutaj kobieta niczym się nie przejmuje! – śmiał się Dawid i dodał – To może uznamy sprawę za zakończoną?

- Ja jednak wolałabym ją jeszcze poobserwować – rzekła Alina i pojechali do mieszkania pana Adolfa, w którym zamontowali kilka kamer. Klient udostępnił im klucze do swego mieszkania. Zrobili to bardzo szybko, ponieważ obawiali się, że w każdej chwili może zjawić się dziewczyna klienta. Gdy wszystko było gotowe, wyszli z mieszkania i pobiegli do samochodu. Czekali w nim godzinę, gdy do mieszkania weszła partnerka pana Adolfa ze swoim kochankiem. Jak poprzednim razem nie było wątpliwości, że to zdrada, ponieważ para zaczęła uprawiać seks.

- Pokazujemy to klientowi? – zapytał Dawid.

- Trzeba by nam psychologa – rzekła Alina i dodała – To będzie dla faceta szok.

- Może jeszcze się dowiemy, kto to jest? – zaproponował Dawid.

- Bardzo dobry pomysł! – zawołała Alina i pocałowała chłopaka w policzek.

Następnego dnia Alina i Dawid postanowili pójść do sklepu i zapytać o mężczyznę, z którym pani Dominika zdradzała pana Adolfa. Od jednej z kasjerek dowiedzieli się, pod pretekstem szukania pracy, że to był kierownik sklepu. Przez przypadek dowiedzieli się również, że mężczyzna miał żonę i małe dziecko.

- Mam nadzieję, że kiedyś ta kobieta dowie się, jaką świnią jest jej mąż – mówiła Alina, gdy jechali do baru, w którym pracował pan Szczęka. Doszli do wniosku, że umówią się z nim na spotkanie w jego domu, gdy on będzie miał wolne, a jego partnerka będzie poza domem. Oboje uznali, że powiedzenie o tym w czasie  jego pracy jest głupotą. Gdy weszli do baru, barman wybiegł zza lady i zapytał:

- I jak? Macie coś?

- Tak, ale chcielibyśmy o tym z panem porozmawiać, gdy będzie miał pan wolne – oznajmił Dawid.

- Mogę sobie wziąć urlop jutro – oznajmił barman.

- Ale ważne jest, żeby pana dziewczyny nie było! – dodała Alina.

- To w piątek, bo jutro ona ma wolne… – powiedział Pan Adolf, nie kryjąc rozczarowania.

- Wiem, że się pan niecierpliwi, ale nie mówi się o wynikach swoich śledztw tak od razu, ponieważ są one tajne! – powiedziała zdecydowanie Alina, aby uspokoić klienta.

- Rozumiem. To spotkamy się w piątek – oświadczył pan Szczęka i zapytał – A o której godzinie?

- Przyjedziemy do pana około godziny siedemnastej, ponieważ mamy zajęcia – odparł Dawid i para pożegnała się z barmanem.

W dniu spotkania z barmanem Alina bardzo się denerwowała. Bardzo bała się reakcji mężczyzny na wiadomość, że jednak jego dziewczyna go zdradza. Jeszcze bardziej obawiała się tego, w jaki sposób mężczyzna zareaguje na filmy i zdjęcia, które mu pokażą, jeżeli będzie żądał dowodów. Wyobrażała sobie, jak to wszystko może być bolesne dla klienta. Jednak powiedziała sobie jedną ważną rzecz: lepsza straszna i bolesna prawda niż słodkie kłamstwo. Dlatego zdecydowała, że powie wszystko klientowi, ale będzie starała się powiedzieć to taktownie.

Gdy Alina wyszła z akademika, czekał już na nią Dawid. Wsiedli do samochodu i pojechali pod blok, w którym mieszkał pan Szczęka.

- Współczuję facetowi – odezwała się Alina, gdy wysiedli z samochodu. Przez całą drogę do klatki rozmawiali o całej sytuacji.

- Ja też – rzekł Dawid i dodał – Ale podziwiam gościa za to, że nie oszukiwał samego siebie. Jak miał podejrzenia, to postanowił to sprawdzić.

- Mam nadzieję, że jakoś to przyjmie – powiedziała Alina i zadzwoniła domofonem. Pan Adolf był w mieszkaniu. Weszli do bloku i pojechali windą na piąte piętro. Zadzwonili dzwonkiem do drzwi, które otworzył pan Adolf. Wpuścił dwójkę do środka i zapytał:

- Chcą państwo kawę czy herbatę?

- Raczej nie  będziemy tu długo, więc podziękujemy – uśmiechnął się Dawid, gdy Alina otwierała komputer.

- Przykro nam to mówić, ale pana dziewczyna zdradza pana – oświadczyła Alina i dodała – Mamy zdjęcia, na których widać ją z pewnym mężczyzną.

Po tych słowach pokazała klientowi zdjęcia.

- Zaraz, przecież to jej szef! – zawołał pan Szczęka. Widać było, że był w szoku.

- Mamy jeszcze nagranie z pana domu, ale raczej nie chcemy go panu pokazywać… – rzekła Alina.

- A co na nim jest? – zapytał klient.

- Pana dziewczyna uprawia z tym gościem seks – powiedziała Alina.

- Proszę pokazać – oznajmił zdecydowanie pan Szczęka. Alina odtworzyła nagranie. Oczywiście pan Szczęka nie obejrzał zbyt wiele. Gdy zatrzymał nagranie, rzekł:

- Bardzo państwu dziękuję. Dzięki wam pozbyłem się wszelkich wątpliwości. Jedyną rzeczą, jaką muszę teraz zrobić, jest pozbycie się Dominiki ze swojego życia.

- Jeszcze raz składamy najserdeczniejsze wyrazy współczucia i życzymy panu szczęścia – rzekła Alina. Pan Szczęka podszedł do stołu i sięgnął po portfel.

- Czy pięćset złotych pani wystarczy za to? – zapytał barman.

- Tak – odparła Alina.

- Jeszcze raz państwu dziękuję – powiedział pan Szczęka, wręczając Alinie pieniądze. Po tych słowach Alina pożegnała się z klientem i wraz z Dawidem poszła do samochodu.

- Mam nadzieję, że facet poradzi sobie sobie z tym, co go spotkało – westchnęła Alina, gdy wraz z Dawidem jechała już do akademika – Na pewno zdrada to jest ciężkie doświadczenie. Kochasz kogoś, a tu się okazuje, że ukochana osoba nie jest wobec ciebie uczciwa.

- No niestety, ale musi sobie koleś z tym poradzić i jedynie, co teraz możemy zrobić, to trzymać za niego kciuki – oznajmił Dawid.

Mieli już skręcić w uliczkę, na której znajduje się akademik Aliny, ale Dawid tam nie pojechał.

- Co ty wyprawiasz? – zapytała zdziwiona Alina.

- Postanowiłem ci zrobić małą niespodziankę – oświadczył Dawid i uśmiechnął się tajemniczo. Alina uwielbiała jego tajemniczy uśmiech. Była bardzo podekscytowana niespodzianką, chociaż tego nie okazywała.Zatrzymali się pod pewną pizzerią.

- Mógłbyś dać mi się chociaż przebrać… – zaśmiała się Alina.

- Dla mnie zawsze wyglądasz pięknie, złotko – rzekł Dawid i weszli do pizzerii. Zamówili sobie pizzę i rozmawiali o różnych rzeczach, które nie były związane ze sprawą. Nawet urządzili sobie małą zabawę i karmili się nawzajem. Gdy już tylko pili soki, Dawid cały czas trzymał za rękę Alinę i prawił jej przeróżne komplementy, aż w końcu postanowili wyjść. Gdy wsiadali do samochodu, Dawid oznajmił:

- Ale to nie jest koniec niespodzianki, moja droga!

Pojechali do miejskiego parku. Było już ciemno i wszędzie paliły się latarnie. Alina i Dawid przechadzali się po pustych ścieżkach. Skręcili tam, gdzie nie było żadnych świateł, więc zapalili latarki w swoich telefonach. W sztucznym świetle ukazał się mały staw.

- W lecie tutaj jest jest naprawdę pięknie – szepnął Dawid – Chciałem ci pokazać to miejsce, ponieważ jest to  dla mnie bardzo ważne.

- Dlaczego? – zapytała Alina.

- Często tu przychodzę z gitarą i napisałem tu wiele piosenek – odpowiedział Dawid i dodał – Ale także mój tata oświadczył się mojej mamie w tym miejscu.

- Widać, że to miejsce ma też romantyczną historię – uśmiechnęła się Alina i przytuliła się do chłopaka.

- Także pocałowałem tu moją pierwszą dziewczynę – rzekł Dawid i dodał – Chciałem cię tu zaprowadzić, ponieważ tak jak ona, ty też na początku byłaś moją najlepszą przyjaciółką, z którą przeżyłem wiele wspaniałych przygód i nigdy się z tobą nie nudziłem i nie nudzę.

- To naprawdę urocze z twojej strony – uśmiechnęła się Alina i szepnęła do niego – Kocham cię!

- Ja ciebie też – odparł Dawid i pocałowali się. Przykryli dłońmi swoje telefony, a światło lamp z daleka nie poprawiało sytuacji, więc zakochani cały czas stali w ciemności.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>