Szukanie podejrzanych i znalezienie kolejnego członka zespołu

Galeria

Pan Byk oczywiście poprosił o pomoc Alinę, a ona Dawida, ponieważ obracał się trochę w przemyśle muzycznym. Jednak nie był tak popularny jak Red Pants, więc nie miał pojęcia, dlaczego pozostali członkowie grupy zniknęli, a wokalista został znaleziony w  śmieciach. … Czytaj dalej

Kolejne ślady, które nie rozwiązują sprawy, ale podejrzenia pewne są…

Galeria

  Następnego dnia Alina wraz z Moniką poszły na zakupy rano. Monika oczywiście przyprowadziła dodatkowo Alka. Alina ucieszyła się na widok kuzyna, lecz z zakupów przyszła w podłym nastroju. Nie mogła znieść widoku swego kuzyna i najlepszej przyjaciółki, którzy się … Czytaj dalej

Alina zaczęła szukać podejrzanych. Gdy nagle czuje, że nie ma nic, ktoś się sam pojawia…

Galeria

Przez cały następny dzień Alina rozmyślała nad tym, jaki miał motyw sprawca pobicia, którym na pewno był autor ( albo raczej autorzy) napisu w  sypialni pana Grzegorza. Słowa „Mamy Cię” na pewno mogły sugerować, że pan profesor sam się mógł … Czytaj dalej

Miał być normalny dzień i czas na zakupy, a tu się pojawiła nowa sprawa…

Galeria

W następnym tygodniu Alina postanowiła chociaż na chwilę wyrwać się z  akademika i poszła na zakupy. Jej siostra, Marysia będzie obchodzić w  przyszłym tygodniu urodziny, więc pomyślała o prezencie dla niej. Oczywiście dalej szukała pracy, ale nie mogła niczego znaleźć … Czytaj dalej

Alina, czekając na nową sprawę, miło spędziła czas ze swoim aystentem.

Galeria

Alina nie mogła uwierzyć w to, że dzięki swoim umiejętnościom mogła zarobić dużo pieniędzy. Oczywiście po otrzymaniu kwoty sześciuset złotych od rodziny Dawida, od razu dała je do banku. Gdy opowiedziała mamie o całej sytuacji, kobieta nie mogła uwierzyć w … Czytaj dalej

Rozmowa w cukierni i ustalenie planu działania

Galeria

Alina i Dawid weszli do cukierni. Usiedli przy stoliku obok okna i zamówili sobie po kawie i ciastku. Podczas jedzenia zamiast jednak rozmawiać o sprawie, postanowili porozmawiać o czymś przyjemnym.  – To skąd obudziłaś  w sobie tą pasję do rozwiązywania … Czytaj dalej

Nowy wątek w sprawie afery z duchem

Mimo, że próba złapania ducha się nie udała, dziewczyny przynajmniej dowiedziały się, kto za tym wszystkim stoi. Problem był w tym, że nie znały motywów działa mężczyzn.

- Znacie dziewczyny może kogoś, kto ich dobrze zna? – zapytała Alina.

- Wiem, że ten facet z tatuażami ma dziewczynę, która zaginęła jakieś dwa dni temu – rzekła Ania.

- A znasz ją może? – spytała Monika.

- Pewnie, studiujemy razem – odparła Ania i dodała – Bardzo fajna dziewczyna i trochę się o nią martwię…

- A jak się nazywa ta dziewczyna? – zapytała  Alina. Intuicja jej podpowiadała, że znalezienie jakiś informacji o niej mogłoby sprawić, że mogłaby jednocześnie dowiedzieć się o motywach działania sąsiadów koleżanek.

- Dorota Hak – odparła Ania – Mogłabyś porozmawiać z jej najlepszą koleżanką, Kasią Węgrzyk, która pracuje w barze na dole.

- Dzięki, mam nadzieję, że coś załatwię – rzekła Alina i już chciała się pożegnać z dziewczynami, gdy Ania wstała i oznajmiła:

- Pójdę z tobą do niej. Kasia jest trochę nieufna wobec obcych ludzi, więc ci może niewiele powiedzieć.

- Jeżeli tak jest, to chodźmy we dwie – uśmiechnęła się Alina i dziewczyny wyszły z pokoju.

 

W barze było bardzo mało ludzi. Alina i Ania zastały Kasię przy ladzie. Gdy podeszły do niej, Ania zawołała:

- Siema Kasiu! Mamy do ciebie pewną sprawę…

Ania przedstawiła koleżance Alinę i opowiedziały jej o tym, co się ostatnio wydarzyło wieczorem.

- Mogę wam powiedzieć, że Łukasz to świnia – zaczęła Kasia cicho.

- A dlaczego? – zapytała Alina również cicho.

- Traktuje Dorotę jak szmatę, podobno ją też bije, w ogóle jest agresywny – odpowiedziała Kasia.

- Dlaczego uważasz, że ją bije? – zdziwiła się Ania i dodała – Przecież nic nie było widać nigdy.

- Zakrywała wszystko makijażem – odrzekła Kasia i mówiła dalej – Gdy byłam z nią na basenie, zobaczyłam na jej policzku wielkiego siniaka i jeszcze na ramieniu. Dorota tłumaczyła mi, że po prostu spadła ze schodów, ale wiedziałam, że kłamie. Kiedyś przez przypadek zobaczyłam, jak się szarpią ze sobą i on ją uderza.

- Próbowałaś jej pomóc? – spytała Alina

- Chciałam, ale zaginęła – odpowiedziała Kasia i przeprosiła dziewczyny, gdyż musiała wracać do pracy.

 

Gdy Ania i Alina wróciły do pokoju, opowiedziały wszystko Monice, co się dowiedziały od Kasi.

- To może też być związane z zaginięciem Doroty – rzekła Alina.

- Sądzisz, że ten koleś mógłby ją zabić? – zdumiała się Ania.

- Musimy wziąć wszystko pod uwagę – powiedziała Alina i dodała – Jednak wciąż nie wiemy, dlaczego wymyślili tą całą bajeczkę o tym duchu… Chociaż, jeżeli by się uparł, to też mogłoby być związane z zaginięciem Doroty.

- Czemu ty wszystko wiążesz z zaginięciem Doroty? – zdziwiła się znów Ania. Monika poklepała ją po plecach i rzekła:

- Ona wie, co robi. Zaufaj jej.

- Dobra, o jednym z nich coś wiemy. A pozostałych? – zapytała Alina. Ania usiadła na swoim łóżku i oznajmiła ze smutkiem:

- Ja wiem i to dość dużo. 

- O którym? – zapytała Monika.

- O Erneście Jabłońskim, tym kolesiu bez tatuaży – odpowiedziała Ania.

- Co o nim wiesz takiego, co by się mogło nam przydać? – zapytała Alina.

- Byliśmy razem rok. Poznałam go akurat wtedy, kiedy leczył się z uzależnienia od narkotyków. – rzekła Ania i mówiła dalej – Jednak po pół roku trwania naszego związku wrócił do nałogu. Obawiam się, że może tym razem też jest  dilerem i wciągnął w to pozostałych swoich kolegów.

- A tą całą aferą z duchem chcą odwrócić uwagę ludzi i w spokoju prowadzić swój interes! – zawołała Alina.

- Nieźle wymyśliłaś, ale czy to prawda? – zapytała Monika.

- Właśnie, trzeba na to znaleźć dowody – zaczęła zastanawiać się Alina. Po chwili myślenia zapytała Anię:

- Wiesz może, czy ci narkomani i dilerzy mają jaką swoją „siedzibę”?

- Nie jestem pewna, ale to może być park nieopodal dworca – odparła Ania i dodała – Tam często się spotykał z różnymi dilerami i kupował te świństwa. 

- Dobra, to pojadę tam – oznajmiła Alina i pożegnała się z dziewczynami. 

Prosto z akademika Alina poszła na przystanek i autobusem pojechała na dworzec. Następnie poszła do parku, który znajdował się niedaleko. Chodziła różnymi alejkami, gdzie spotkała wiele zakochanych par, starszych pań z pieskami i gimnazjalistów, którzy pili alkohol. W końcu napotkała po drugiej stronie grupkę młodych mężczyzn, którzy rozmawiali ze sobą i zobaczyła wśród nich byłego chłopaka Ani. Podczas jazdy autobusem zadzwoniła do Moniki i poprosiła, aby Ania opowiedziała jej, jak dokładnie wyglądał Ernest. Wysoki, najczęściej chodził w dresach, nie rozstawał się nigdy z dużymi, niebieskimi słuchawkami. Alina podeszła do nich bardzo wolno, udając, że piszę wiadomość na telefonie. Usiadła na ławce niedaleko nich i patrząc na telefon, podsłuchiwała rozmowy grupy. 

- Dobra chłopaki, teraz musimy zająć się tą sprawą. – oznajmił jeden z mężczyzn siedzących na ławce.

- Chodzi ci o to, co z nią zrobimy? – zapytał drugi i dodał – Trzeba się jej pozbyć i to dosłownie!

- Ona zbyt dużo wie o nas, co może nas zgubić – odezwał się były chłopak Ani i dodał – Zna moją byłą, której współlokatorka ma koleżankę, która podobno podobno potrafi rozwiązywać zagadki jak niejaki detektyw!

Po tych słowach wszyscy się zaśmiali. Alinę to oczywiście zdenerwowało i pomyślała sobie w duchu: 

Jeszcze wam pokażę!

- Ale tak na poważnie, Czuba ma rację, musimy się jej pozbyć – odezwał się znów jeden z mężczyzn siedzących na ławce.

- Może poprosimy o to Łukasza? – zapytał Czuba i dodał – W końcu chodzi z nią tylko i wyłącznie dla zabawy!

Po tych słowach znów wszyscy się zaśmiali. 

- Dobra, to ja mu powiem, że już nam jest niepotrzebna i może się je pozbyć – powiedział Czuba. Po tych słowach pożegnał się z  towarzyszami i poszedł dalej.  Po chwili również cała reszta się rozeszła i również Alina poszła na przystanek na dworcu, skąd pojechała do Moniki. 

Dziewczyny nie mogły uwierzyć w to, co właśnie opowiedziała im Alina. Ania była bardzo zdruzgotana. 

- Wiemy przynajmniej tyle, że Dorota żyje – rzekła Alina. Po chwili ciszy Monika spytała:

- Co masz zamiar zrobić?

- Myślałam o tym, aby ktoś nam pomógł. Musimy zobaczyć jak funkcjonuje ten ich cały proceder – odpowiedziała Alina i dodała – Najlepiej, żeby to był Alek. Jest świetnym aktorem.

- Wątpię, czy się zgodzi – powiedziała Monika.

- Ja sprawię, że nam pomoże – zapewniła ich Alina i pożegnała się z dziewczynami. 

Potem pojechała do swojego kuzyna. Olek był na nią trochę zły, ponieważ nie była wraz z koleżankami na jego ostatniej imprezie. Alina wytłumaczyła mu powód ich nieobecności, opowiadając całą historię z duchem. 

- Chciałabym, abyś udał klienta tych kolesi i wybadał,jak mniej więcej działa ich proceder i zobaczył, czy Dorota Hak z nimi współpracuje – prosiła Alina.

- No cóż, nie mam wyjścia, muszę ci pomóc – powiedział Alek i dodał po chwili – To naprawdę jest straszne, co się dzieje. Mam nadzieję, ze uda mi się czegoś dowiedzieć. Tego Czubę znam akurat, bo chodzimy razem na kurs japońskiego. Ponadto powiedział mi o wszystkim i nawet mnie zachęcał do tego całego świństwa.

- Dziękuję ci! – uśmiechnęła się Alina i przytuliła kuzyna.